Innowacyjność na co dzień – krótka historia o zaufaniu

Krzysztofa, niczym w telewizyjnej reklamie obudził zapach kawy. Na dworze świeciło słońce, życie wydawało się błogie i rozkoszne. Przy śniadaniu syn Krzysztofa, Piotr – uczeń podstawówki – pełen entuzjazmu opowiadał mu o projekcie, nad którym właśnie pracował w szkole. Zadaniem jego grupy było zaprojektowanie doświadczenia, które wykorzystując sprzęty domowe potwierdziłoby praktyczne zastosowanie jednego z najbardziej znanych praw fizycznych. Krzysztof słuchał z zainteresowaniem, chociaż fizyka była dla niego zawsze czarną magią, a w czasach szkolnych jak zarazy unikał wkuwania wzorów z podręczników. Co innego jego żona Ania, która wykładała na politechnice, a na praktycznym wykorzystaniu wiedzy znała się jak mało kto, skutecznie łączyła karierę akademicką z zaangażowaniem w spółki spin-offowe.

Córka Julia, licealistka, wyszła dziś wcześniej. Przed zajęciami, wraz z kolegami i koleżankami z klasy, miała się zastanawiać nad zadaniem z przedsiębiorczości, dzięki któremu będą w stanie zapracować na wycieczkę klasową. W projekcie pomaga im nie tylko nauczyciel, ale także absolwent ich szkoły, obecnie prezes jednego z lokalnych przedsiębiorstw. Pomaga młodym stawiać pierwsze kroki w świecie biznesu.



Dumny z kreatywności swoich dzieci Krzysztof wsiadł do samochodu i ruszył do pracy. Po drodze zastanawiał się, jak przyspieszyć wdrożenie pomysłu, który w zeszłym kwartale przedstawił szefowi. Zarząd jego firmy natrafił na niszę rynkową, w którą dotychczas bezskutecznie próbował się wstrzelić. Budowanie nowego biznesu dotychczas nie należało do Krzyśkowych obowiązków, ale akurat na tej działce się znał – udało mu się zdobyć doświadczenie podczas wewnętrznego stażu w innym zespole. Potwierdził założenia z kolegą poznanym na konferencji branżowej i w rezultacie jego rozwiązanie przekonało zarząd. Firma mu zaufała, więc dostał zespół, budżet i 6 miesięcy carte blanche. Jeśli się uda, to być może w rezultacie jego projekt zamieni się w osobną spółkę. Przyspieszenie prac łatwe nie będzie, ale na szczęście może skorzystać z pomocy doświadczonych managerów w programie mentoringowym.

Kolejny dzień zapowiadał się interesująco…


Na początku września, podczas międzynarodowego sympozjum Urzędu Patentowego w Krakowie, miałem przyjemność uczestniczyć w panelu dyskusyjnym dotyczącym przyszłości polskiego ekosystemu innowacji. Podczas rozmowy zidentyfikowaliśmy wspólnie wiele obszarów wymagających poprawy w poszukiwaniu innowacyjnego Graala naszej gospodarki. Oczywiście, pojawiły się rozwiązania systemowe: bardziej przyjazny innowacjom system podatkowy, fundusze UE kierowane do najbardziej perspektywicznych projektów, rewolucja w finansowaniu polskiej nauki. Obok tych wielkich koncepcji, jednym ze słów-kluczy adresujących omawiane problemy było także zwykłe zaufanie. Zaufanie jest warunkiem konicznym współpracy a współpraca pozwala zmieniać świat. Podczas konferencji TEDx dowodzili tego m.in. Steven Johnson ( TED talks Steven Johnson) oraz Matt Ridley (TED talks Matt Ridley).

Ernest Hemingway powiedział, że „najlepszy sposób, żeby sprawdzić, czy możemy komuś zaufać, to po prostu zaufać”. Popatrzmy na sytuację opisaną powyżej. Czy to zupełnie utopijna wizja? Spróbujmy odpowiedzieć sobie na poniższe pytania:
- Czy szkoła nie może zaufać uczniom i w ten sposób skłonić ich do samodzielnego myślenia?
- Czy uczelnie i jednostki badawcze są gotowe uwierzyć w zdolności biznesowe naukowców?
- Czy pracodawca może uwierzyć i zainwestować w potencjał pracowników (których przecież samemu wybrał) do samodzielnego rozwiązania problemów przedsiębiorstwa?

A przede wszystkim:
- Czy my sami wierzymy w siebie na tyle, aby skutecznie przekuć w sukces zaufanie, którym nas obdarzono?

W ramach kolejnych wpisów na Innpoland będę próbował wspólnie z Państwem przyjrzeć się najlepszym międzynarodowym (i nie tylko) praktykom, dzięki którym polska gospodarka mogłaby szybko wjechać na innowacyjną autostradę. Spojrzymy razem na działania, które wykorzystując wzajemne zaufanie, mogą pozwolić na osiągnięcie takich celów jak: narodziny polskiego jednorożca (tu polecam wcześniejszy tekst Magdy Burnat-Mikosz), międzynarodowy sukces krajowych czempionów czy chociażby nasza codzienna satysfakcja z pracy.
Trwa ładowanie komentarzy...